pomoc dla niewidomych dzieci z Indii

Indie są olbrzymim krajem o powierzchni 10 krotnie większej niż Polska (3.287.590 km kw.) Pośród jednego miliarda ludzi żyje tam przeszło 14 mln niewidomych (prawie 1/3 ludności Polski), a tylko 3% z tej grupy - zaledwie niewiele ponad 400 tys. - ma możliwości, aby się uczyć.

Rok rocznie z powodu niedożywienia i braku witamin ok. 40 tys. dzieci traci wzrok.

Nasza placówka o nazwie  Jyothi Seva - „Służba Światłu" - jest tylko kroplą w morzu potrzeb.

Prowadzimy sierociniec i szkołę podstawową w Bangalore (w stanie Karnataka) dla ponad siedemdziesięciorga dzieci. Dwadzeiścia z nich to sieroty. Dzieci pochodzą z bardzo biednych rodzin hinduistycznych, muzułmańskich i chrześcijańskich z Bangalore i okolic. Wiele innych czeka jeszcze na przyjęcie.

Mieszkamy w ubogiej dzielnicy muzułmańskiej, gdzie uczymy się żyć w jedności i pokoju. Nasz ośrodek skupia wyznawców różnych religii i to zarówno wśród dzieci jak i naszych współpracowników.

Nauczycielami są osoby widzące jak i niewidomi (trzy nasze absolwentki). Program nauczania jest taki sam jak we wszystkich innych szkołach, z metodami dostosowanymi do potrzeb niewidomych dzieci. Nauka obejmuje klasy od przedszkola do kl. VII. Mamy też grupkę małych dzieci, które objęte są rehabilitacją, ucza się chodzić, mówić, jeść samodzielnie. Starsze dzieci po ukończeniu kl. VII uczą się w integracji wraz z dziećmi widzącymi w sąsiedniej szkole.

Prócz zajęć szkolnych dzieci nasze uczą się popołudniami tradycyjnego tańca indyjskiego, uczestniczą w zajęciach śpiewu i gry na instrumentach.

Staramy się także, by stawały się jak najbardziej samodzielne - uczymy je wszystkich czynności życia codziennego, takich jak mycie, pranie, prasowanie, sprzątanie, zmywanie naczyń. Starsi pomagają młodszym, co dla sierot jest szczególnie ogromnie ważne, bo dzięki temu mogą czuć się w naszym domu jak w rodzinie. Starsze dziewczęta pomagając przy maluszkach przygotowują się do przyszłej roli matek.

Pragniemy jak najlepiej przygotować nasze dzieci, aby w przyszłości umiały odnaleźć swoje miejsce w indyjskiej rzeczywistości, by tak, jak pragnęła nasza Załżycielka, niewidoma Matka Elżbieta Róża Czacka, jako dorośli byli oni użytecznymi członkami społeczeństwa. A przez pogodne znoszenie swojego kalectwa, dawali świadectwo o przewadze rzeczywistości nadprzyrodzonej.

Pomagamy też zdolniejszym dzieciom w dalszej nauce, a w miarę możności otaczamy opieką biedne rodziny niewidomych.

W naszym drugim domu w Kotagiri (w stanie Tamil Nadu), starsze niewidome dziewczęta mają możliwość nauki zawodu na maszynach dziewiarskich, co daje im perspektywę zarobku na na przyszłe utrzymanie siebie i rodziny.

Chrześcijanie, którzy stanowią zaledwie 2,5% ludności Indii - i to jeszcze prześladowanej przez hinduistycznych eksternistów - nie mogą podołać zaspokojeniu potrzeb ogromnej liczby ludzi kalekich, opuszczonych, głodnych.

Nasza posługa dla godnego życia niewidomych w Indiach jest możliwa dzięki otwartym sercom ludzi dobrej woli.

Dzienne utrzymanie dziecka w Jyothi Seva wynosi tylko 3,- PLN; a 90,- PLN - to koszt miesięczny.

Może Twoje 3 zł zaoszczędzone każdego dnia umożliwi jeszcze jednemu niewidomemu dziecku naukę, a w przyszłości zaowocuje życiem w poczuciu godności i szczęścia oraz większej  samodzielności.

Każda ofiara płynąca z serca - nawet ta najdrobniejsza - jest dla nas i naszych niewidomych dzieci w Indiach bezcennym darem, za który składamy serdeczne Bóg zapłać.