Zofia Morawska

tl_files/images/ludzie lasek/Zofiia Morawska/z mama.jpg

(1904-2010)

 

 

 

 

Pani Zofia Morawska urodziła się 13 listopada 1904 roku w pałacu w Turwi,   w znanej wielopolskiej rodzinie ziemiańskiej Dzierżykraj Morawskich herbu Nałęcz.
 
Swoje dzieciństwo spędziła w Krakowie, gdzie jej ojciec, Kazimierz Morawski - Kawaler Orderu Orła Białego - był profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie (przez pewien czas także jego Rektorem) i prezesem Polskiej Akademii Umiejętności. Kazimierz Morawski to także autor m.in. monumentalnej Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, wybitny filolog klasyczny. Mimo iż od jego śmierci upłynęło 85 lat dziś jeszcze znany jest wielu Polakom - choćby z lektury szkolnej  „Antygony” Sofoklesa do niedawna wydawanej jedynie w jego przekładzie.
 
Przodkiem Pani Zofii ze strony matki, był gen. Dezydery Chłapowski, znany z historii Polski i Francji adiutant Napoleona, twórca wielkopolskiego, nowoczesnego rolnictwa w zaborze pruskim. Za męstwo okazane na polu walki Napoleon uczynił go baronem cesarstwa.
 
Pani Zofia Morawska wspominała scenę z krakowskiego rynku z początku ubiegłego wieku. Ojciec, pokazując jej wówczas niepozornego człowieka prowadzącego wóz konny powiedział do niej: „Pamiętaj, to jest przyszły święty”. Człowiekiem tym był brat Albert Adam Chmielowski. Być może ta scena pomogła w przyszłości Pani Zofii w podjęciu decyzji co do jej drogi życiowej.
 
Zofia Morawska ukończyła gimnazjum sióstr urszulanek w Krakowie, gdzie uzyskała maturę. Po studiach pedagogicznych na Uniwersytecie Jagiellońskim podjęła pracę, jako nauczycielka w szkole sióstr prezentek.
 
Po śmierci ojca w 1925 r. razem z matką przeprowadziła się do Warszawy.
 
Służbę niewidomym rozpoczęła w 1930 roku i od tego roku na zawsze związała się z Dziełem Matki Elżbiety Czackiej. Najpierw, mieszkając w Warszawie, pracowała na rzecz patronatu zajmując się organizacją warsztatów, świetlic, opieki indywidualnej, pośrednictwem pracy, opieką lekarską lub prawną, przydzielaniem zapomóg a także związaną z tą działalnością kwestą.
 
Podczas II wojny światowej włączyła się w pracę konspiracyjną komórki AK  „Kaplica”, w której – wraz z Antonim Marylskim - przygotowywała świeckich misjonarzy wyjeżdżającymi wraz z Polakami na przymusowe roboty do Rzeszy. Po Powstaniu Warszawskim w 1944 r. przeprowadziła się wraz z matką do Lasek.
 
Od 1947 roku nieprzerwanie aż do 2009 roku jako Skarbnik zajmowała się finansami Towarzystwa, pozyskując przez lata środki na jego działalność. W trudnych czasach powojennych i komunistycznych, gdy Ośrodek w Laskach był pozbawiony wszelkich dotacji państwowych, dla zdobywania funduszy stworzyła dział darów. Posiadając liczne kontakty z Polonią na całym świecie oraz umiejętność prowadzenia rozmów z potencjalnymi dobroczyńcami, pozyskiwała ich serca i zaufanie.
 
Znała bardzo dobrze angielski, niemiecki, francuski i włoski, posługując się nimi biegle do końca swoich dni.
 
Będąc już na emeryturze ponad czterdzieści lat nadal pracowała dla niewidomych.
 
Nie założyła własnej rodziny. W Jej ocenie zwyczajna, ośmiogodzinna praca nie zasługiwała na pochwałę - to obowiązek, a możliwość pracy to ogromna łaska. Jej najważniejszym osiągnięciem są całe pokolenia wychowanków Lasek. Wychowanków, dla których żyła i których przyszłością zawsze się interesowała. Jej „sukcesy” można oglądać w Laskach – są one całe wypełnione jej pracą, sercem jak i zaangażowaniem. Ostatnie lata będąc najstarszą była zarazem nowoczesna – zawsze zainteresowana najnowszymi osiągnięciami techniki, zwłaszcza komputerowej, tak bardzo wspomagającej niewidomych. Na ten cel pozyskiwała środki poszukując ofiarodawców  i sponsorów.
 
Jej wzrok ulegał stale pogorszeniu, aż utraciła go zupełnie na kilka lat przed śmiercią, całkowicie dzieląc los wychowanków Ośrodka w Laskach.
 
Współpracując z siostrami nie wstąpiła do Zgromadzenia żartobliwie mówiąc:

ślub ubóstwa złożyć mogę w każdej chwili, ślubów posłuszeństwa – nigdy”.

Żyła rzeczywiście ubogo wspomagając wszystkich, którzy u niej szukali wsparcia. Ceniła sobie codzienną Mszę św., której nie opuściła ani razu od ósmego roku życia.
 
Nie udało się Jej przejść przez życie niezauważenie tak jak tego pragnęła. Została dostrzeżona i doceniona za swoją wieloletnią służbę niewidomym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Wałęsa. Odznaczona – podobnie jak jej ojciec – najwyższym polskim odznaczeniem - Orderem Orła Białego, otrzymała je jako pierwsza kobieta  w historii tego orderu. Przyznano jej również międzynarodową nagrodę im. Alberta Schweitzera. W 2004 roku Fundacja Episkopatu Polski Dzieło Nowego Tysiąclecia uhonorowała Panią Zofię nagrodą TOTUS w kategorii: „Promocja człowieka, praca charytatywna i edukacyjno wychowawcza”. Powiedziała wówczas, że wszystko co w życiu otrzymała było

wielką łaską darmo daną. Najbardziej to, że mogłam pracować w tak pięknym miejscu jeszcze pod przewodnictwem Matki Róży Czackiej i ks. Władysława Korniłowicza. Dla mnie było to jednym wielkim szczęściem w życiu”.

Była też honorowym członkiem Kapituły tej Fundacji. W tym samym roku otrzymała tytuł Izabelińczyka Roku – honorowe wyróżnienie Gminy Izabelin. W 2006 r. została odznaczona Orderem Gwiazdy Solidarności Włoskiej III Klasy.

Zawsze aktywna i zaangażowana w życie Lasek prosiła o referowanie jej wszystkich spraw Ośrodka. Do kwietnia 2010 brała czynny udział w podejmowaniu decyzji na zebraniach Zarządu. Troska o Laski i zainteresowanie sprawami niewidomych towarzyszyła jej do ostatniego dnia. Czując, że już ubywa jej sił, martwiła się, że nie ma teraz ludzi, którzy chcieliby poświęcić się pracy w Laskach - całkowicie dla idei, jak ona, dla której Laski przez 80 lat były wszystkim.

Odeszła do Pana cicho 15 października 2010 r., na niespełna miesiąc przed swoimi 106  urodzinami, jako ostatnia z najbliższych współpracowników Twórców Dzieła Lasek – Sług Bożych Matki Elżbiety Róży Czackiej i Ks. Władysława Korniłowicza oraz ks. Antoniego Marylskiego. Spoczywa na cmentarzu zakładowym.

tl_files/images/ludzie lasek/Zofiia Morawska/palac w Turwii widok od strony kaplicy.jpgpałac w Turwii

tl_files/images/ludzie lasek/Zofiia Morawska/mala Zosia z mama i rodzenstwem.jpgmała Zosia z mamą i rodzeństwem

tl_files/images/ludzie lasek/Zofiia Morawska/Zosia przed palacem w Turwii.jpgmała Zosia przed pałacem

tl_files/images/ludzie lasek/Zofiia Morawska/wnetrze przypalacowej kaplicy w Turwii.jpgwnętrze kaplicy pałacowej

tl_files/images/ludzie lasek/Zofiia Morawska/panna Zofia.jpg

tl_files/images/ludzie lasek/Zofiia Morawska/Panna Zula Morawska.jpg

tl_files/images/ludzie lasek/Zofiia Morawska/miala poczucie humoru.JPG

tl_files/images/ludzie lasek/Zofiia Morawska/zawsze aktywna.JPG
tl_files/images/ludzie lasek/Zofiia Morawska/Zofia Morawska.jpg

tl_files/images/ludzie lasek/Zofiia Morawska/IMG_7491a.JPG

tl_files/images/ludzie lasek/Zofiia Morawska/Pani Zofia.JPG

<<powrót